Klimatyzacja samochodowa
Zapewne każdemu z nas wydaje się, że właściciel auta, które posiada klimatyzację nie ma z nią problemów w porze roku takiej jak lato. Nic bardziej mylnego. Wręcz przeciwnie. Zaniedbana klimatyzacja może być przyczyną powstania niebezpiecznych drobnoustrojów, które rozwijają się na parowniku klimatyzacji, dostają się z kurzem a rozwijają się dzięki wilgotności?
Bardzo duża część osób nie korzysta z klimatyzacji w zimie. Co jest nie do końca zrozumiałe w pojęciu mechaników, gdyż poleca się włączyć ją chociaż raz w tygodniu na 15 minut, gdyż to pozwala na przesmarowanie całego układu klimatyzacyjnego. A poza tym, klimatyzacja pomaga o wiele szybszemu odparowaniu szyb. Mechanicy samochodowi doradzają również, aby dokonywać przynajmniej raz w roku przeglądu układu klimatyzacyjnego. W przypadku zaniedbania, rozwój drobnoustrojów ? czyli bakterii i grzybów sprawia, że wiosną a także późnym latem w samochodzie jest wyczuwalny przykry zapach, wiosną spowodowany brakiem używalności przez zimę, a późnym latem ? ponieważ klimatyzacja zwykle pracuje parę godzin dziennie. Wskazówką do wizyty pojazdu u mechanika jest również zbyt słaby nawiew oraz ciągle zaparowane szyby. Takie okoliczności może powodować zapchany filtr powietrza. Kiedy pod autem nie udaje się dopatrzeć mokrej plamy, jest to wyraźnym znakiem na zapchanie przewodu służącego do skraplania parownika.
Warto więc dbać o filtr powietrza, który powinien być wymieniany raz do roku. Dlaczego? Ponieważ po takim czasie na jego powierzchni osadza się gruba warstwa zanieczyszczeń, która spowodować może powstawanie przykrego zapachu a także ograniczenie dostarczania świeżego powietrza do wnętrza auta. Również filtr osuszający odgrywa ważną rolę. Odpowiedzialny jest bowiem za pochłanianie nadmiaru wilgoci znajdującej się w układzie. Jego wymiana przeprowadzana może być co 2-3 lata. Wilgoć, to zabójstwo dla klimatyzacji, wykonanej przecież ze stopów aluminium, które pod wpływem wody utleniają się. Warto więc o nią zadbać i nie przekładać wizyt u mechanika, lepiej jest przecież dmuchać na zimne.